Chcę nauczyć dziecko przestrzegania zasad, ale nie chcę stosować żadnych form przemocy. Czy to możliwe?
Wychowanie bez przemocy nie oznacza, że dziecko może robić wszystko, na co ma ochotę. Zasady i granice są mu potrzebne, bo dają poczucie bezpieczeństwa i pomagają zrozumieć, czego się od niego oczekuje. Rolą dorosłego jest spokojnie, ale stanowczo zatrzymywać zachowania, które są niebezpieczne albo krzywdzące.
Różnica polega na tym, w jaki sposób to robimy. Można powiedzieć „nie”, przerwać niewłaściwe zachowanie i wyciągnąć konsekwencje bez straszenia, poniżania czy zmuszania dziecka do posłuszeństwa za wszelką cenę.
Przemoc to nie tylko bicie. Krzywdzące są również szarpanie, potrząsanie, wyzywanie, wyśmiewanie, zawstydzanie, grożenie porzuceniem, karanie milczeniem czy sugerowanie dziecku, że nie zasługuje na miłość. W Polsce zakazane jest także stosowanie kar cielesnych, w tym klapsów.
Dziecko dopiero uczy się rozpoznawać swoje emocje i nad nimi panować. Krzyk, płacz, rzucanie zabawkami czy uderzenie innego dziecka zwykle nie oznaczają, że chce ono świadomie zrobić komuś krzywdę. Częściej są sygnałem, że nie radzi sobie ze złością, zmęczeniem, rozczarowaniem albo nadmiarem bodźców.
W takiej sytuacji najpierw trzeba zatrzymać zachowanie. Można powiedzieć:
-
„Nie pozwolę ci bić. Zatrzymam twoją rękę”.
Potem warto nazwać to, co dziecko przeżywa:
-
„Widzę, że bardzo się złościsz”.
Następnie krótko przypomnieć zasadę:
-
„Można się złościć, ale nie można robić komuś krzywdy”.
Dobrze jest też pokazać dziecku, co może zrobić zamiast:
-
„Możesz powiedzieć: oddaj” albo „Możesz zawołać mnie na pomoc”.
Jeżeli sytuacja tego wymaga, można zastosować konsekwencję, która ma bezpośredni związek z zachowaniem. Gdy dziecko rozrzuciło przedmioty, można razem je posprzątać. Gdy rzuca twardą zabawką, zabawka może zostać na chwilę odłożona.
W przypadku małego dziecka komunikat powinien być krótki i prosty. Długie tłumaczenie w chwili silnych emocji zazwyczaj nie przynosi efektu. Najpierw dziecko potrzebuje pomocy w uspokojeniu się, a dopiero później jest gotowe, by uczyć się innego sposobu reagowania.

